środa, 30 kwietnia 2014

Organizacyjnie

                Hah! Panie i Panowie! Kilka dni temu otrzymałem ocenę bloga na Wrotach Shiibuyi! I okazało się, że kilka rzeczy robię źle. Z tego też powodu przez następne dwa tygodnie (albo i dłużej, zależnie od tego ile będę miał czasu w tych nadchodzących dniach…) będę wprowadzał sukcesywne zmiany w wyglądzie bloga oraz poprawki ortograficzne i interpunkcyjne do postów. Na pierwszy ogień pójdzie na pewno notka o mnie, potem tagi do postów a potem… a potem zobaczymy :)
Na razie trzymajcie się ciepło i do zobaczenia niedługo w następnej notce, i przy następnych zmianach.

Przy okazji: Od kilkunastu godzin jest tu obecna nowa szata graficzna. Chciałbym byście poświęcili kilka sekund na ankietę, którą odnajdziecie w jej standardowym miejscu, i dali mi znać którą opcję wolicie :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

Nauka vs. Religia

                Panie i panowie! Przybywam dziś do was z radosną nowiną! No dobra. Nie aż taka radosna i nie dla wszystkich. Chodzi o książkę. I religię. Właściwie o Boga i o książkę, którą niedawno czytałem. Książka nazywa „Scientific Facts in the Bible” napisana przez Ray’a Comforta i jak sama nazwa wskazuje traktuje ona o faktach naukowych zawartych w Biblii.
                Nie, nie chcę wam opowiadać o całej książce i przepisywać jej słowo po słowie. Pokażę tylko główne punkty. Dlaczego? Ja zawsze w dyskusjach lubię używać argumentów, lubię podawać jakieś dowody, że to, co mówię jest szczerą prawdą, i z tego właśnie powodu rzucę wam dziś prosto w twarz kilka argumentów, dlaczego warto czytać Biblię, a może nawet i zacząć wierzyć, że On istnieje.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Bycie wrednym dla ludzi na około...

                Panie i panowie. Rozmawiałem ostatnio z pewnym dzieckiem, przy czym przez dziecko nie mam na myśli pięcioletniego chłopca. Dziewczę widziało przynajmniej trzynaście wiosen (łącznie z tą, która zaczyna się teraz) i wiek jest tutaj w miarę ważny. Gdybym miał wrażenie, że jest starsza, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej… Jakie sprawy? Dziewczynka w całej swej naiwności (którą byłem szalenie zdziwiony jak na jej wiek) zapytała mnie: „dlaczego ludzie są dla siebie niemili?” Teraz żebyście dobrze zrozumieli – z natury jestem sceptykiem i lubię uświadamiać ludzi, że świat wcale nie działa tak jak im się wydaje, ale sceptyk nie znaczy sadysta – nie lubię niszczyć dziecięcych marzeń. Przecież ja też je kiedyś miałem, i też średnio lubiłem, gdy ktoś je niszczył (ale to trochę inny temat).

piątek, 18 kwietnia 2014

Noc Przeminęła...

                Dzisiejszy tekst jest kolejnym tekstem „okolicznościowym.” 71 lat temu, 19 kwietnia 1943 o godzinie 6 rano oddziały niemieckie (oraz kolaboranci z Ukrainy i Łotwy) wkroczyły z trzech stron na teren getta warszawskiego w celu jego ostatecznej likwidacji, zgodnie z rozkazem Reischfuhrera SS Heinricha Luitpolda Himmlera. Zostali zaskoczeni przez opór Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego a walki przeciągnęły się aż do 16 maja 1943 roku. Powstanie to jest krótko pokazane w filmie Romana Polańskiego pt. „Pianista.”

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Proszę, używajcie go

Matury coraz bliżej, koniec roku coraz bliżej, jakiś sprawdzian (albo dwa) coraz bliżej, więc porozmawiamy o narządzie, który mam nadzieję wszyscy posiadacie a którego będziecie potrzebowali – mózgu. Pisaliśmy o polityce, wojnach, religiach, zmienianiu się, społeczeństwie, językach. Coraz ciężej was czymś zaskoczyć i coraz ciężej napisać coś nowego, dlatego zmuszony jestem wykorzystać swój wczorajszy sen (który miałem 7 marca…) oraz rozmaite rozmowy pseudonaukowe, które pozwoliły mi zgłębić temat snów, pamięci, moralności i samego mózgu.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Notka biograficzna na dobry początek

                Powracam panie i panowie, choć nie w takim stylu, w jakim byście chcieli. Tak, niestety, dzisiaj zaczniemy od krótkiej notki biograficznej, która pewnie po drodze zamieni się w coś większego. Wiem, wiem. Wielu z was to nic nie obchodzi tak długo jak długo potrafię pisać o tym jednym temacie, który was chwyci (dla jednych będą tą księżniczki Disneya, dla innych trochę historii a dla jeszcze innych jakieś tam wątki historyczne). Niemniej jednak czuję potrzebę podzielenia się z wami pewnymi kwestiami.