Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O mnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lutego 2016

Technologia w akcji

Panie i panowie. Możliwe, że kiedyś już o tym mówiłem, ale chciałbym dziś powiedzieć kilka słów o technologii i moich studiach. Temat jest fascynujący, przy czym wygląda na to, że wielu ludzi kompletnie nie rozumie mojego wyboru życiowego. W sumie trochę ich w tym niezrozumieniu rozumiem… Ironia?
Wersja angielska

poniedziałek, 8 lutego 2016

Zmiany

Czy mieliście kiedyś tak, że jedna rozmowa, myśl, doświadczenie kompletnie zmieniło wasze życie? Tak, że później przez kilka dni myślicie tylko o tym jednym wydarzeniu, próbując zrozumieć co dalej?

wtorek, 3 listopada 2015

Kilka zdań o Facebooku

Panie i panowie, nie byłem za bardzo aktywne ostatnio, przyznaję bez bicia. Powiedziałem, że będę... ale nie byłem. Życie mnie zaatakowało. Szkoła, praca, związek... jest po prostu tak mało czasu na wszystko, nawet na sen. Dzisiaj jestem tutaj tylko z powodu pewnej obserwacji, może jeszcze w tym tygodniu wrócę z innym wpisem, ale proszę, nie trzymajcie mnie za słowo.
Wersja angielska

niedziela, 26 lipca 2015

Trochę o intenecie

                Dzisiaj krótko i na temat. Długo mnie tu nie było, wróciłem na chwilę, znowu zniknąłem… To nie tak miało być. Internet zawsze zabija całą kreatywność i każdą, najmniejszą nawet chwilę czasu. Zwłaszcza gdy się okazuję, że ktoś ma zamiar studiować w temacie komputerów…

czwartek, 9 lipca 2015

Krótka historia o ćwiczeniach

W pewnym momencie w naszym życiu przychodzi taki moment, gdy widzimy kogoś lepiej zbudowanego fizycznie (Przykład 1, Przykład 2) i zupełnie nagle czujemy ochotę żeby iść, zrobić wszystkie rodzaje tych ciekawych, dziwnie wyglądający ćwiczeń, mając nadzieję, że to nas magicznie odmieni. Problem w tym, że kiedy w końcu wyjdziemy na zewnątrz... zauważymy, że jest mnóstwo ludzi, którzy są lepsi od nas, i to sprawi, że po​​czujemy się nieswojo, i stwierdzimy, że chyba lepiej wrócić do domu. "Pizza nie zadaje pytań," ponieważ "pizza kocha bezwarunkowo." A może to tylko ja? Nie wiem. Być może wy nie macie takich problemów...
Ten tekst jest również dostępny w języku angielskim

niedziela, 5 lipca 2015

Chwila na wytłumaczenie

Nadszedł czas, ażeby dać jakieś wyjaśnienie dlaczego się kompletnie nie odzywałem od jakiegoś czasu, i dlaczego powstał nowy blog (angielsko-języczny). Gdybym miał więcej czasu w ciągu tych kilku ostatnich miesięcy, nic takiego by się nie stało, a my byśmy tu sobie jakoś szczęśliwie żyli. No cóż... Co się stało to się stało, a teraz nadszedł czas, aby się dowiedzieć o nowych przedsięwzięciach. Mam kilka nowych pomysłów na teksty, ale kiedy, i jak często, się one pojawią, nie wiem.
Ten artykuł dostępny jest także w języku angielskim. Przy okazji, przepraszam, ale wszystkie linki w tym tekście będą prowadzić do tekstów w języku angielskim.

sobota, 7 lutego 2015

Poszukiwania miłości

                Panie i panowie, mam przyjemność zaprezentować wam kolejny tekst. Ten tekst również był komuś obiecany dawno temu i do tej pory niestety niedane mi go było dostarczyć. Nie dlatego, że jest to trudny temat, (choć rzeczywiście takowy jest) lecz raczej dlatego, że zwyczajnie nie miałem czasu. Byłem po uszy w książkach, podręcznikach, sprawdzianach… Na koniec semestru niestety i tak nie osiągnąłem wszystkich planów. Chyba tak czuł się Hitler, gdy mimo wszystkich swych planów i prób nie zdobył Moskwy (dyskusja na ten temat odbędzie się, kiedy indziej)… Tak czy inaczej wracam, z tematem, który jest nam wszystkim bliski, choć podejdę do niego z dużo bardziej personalnej strony, zamiast błądzić po uogólnieniach i próbach uwzględnienia wszystkich możliwych opcji. Panie i panowie: Poszukiwania miłości i co z nią później zrobić.

niedziela, 1 lutego 2015

Obiecany tekst o przyjaźni

                Panie i panowie. Powróciłem. W końcu. Wiem, że czekaliście z niecierpliwością (a przynajmniej mam taką nadzieję). Powracam głównie by wypełnić obietnicę dotyczącą tekstu o przyjaźni. Właściwie, to nie jest do końca to, co obiecałem, bo obiecałem komuś, że napiszę o niej tekst… ale jakikolwiek tekst na jej temat musi być de facto o przyjaźni, albo o harcerstwie. Z punktu mając na uwadze, że na tekst o harcerstwie nie mam jeszcze odwagi i chęci, zdecydowałem się na przyjaźń. Temat równie rozległy, ale chyba łatwiejszy do napisania, i zrozumienia.
Oprócz tego skończyła się ankieta, więc musiałem wrócić żeby znowu coś tutaj zrobić. Ankieta zakończyła się jednoznacznie na niekorzyść tego tekstu, i mam mieszane uczucia w tym temacie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Podsumowanie 2014 i życzenia świąteczne

                Panie i panowie, jak dobrze wiecie długo mnie tu nie było. Miałem trochę problemów, dużo nauki, mało chęci do robienia czegokolwiek produktywnego w czasie wolnym i trochę faktycznej pracy… Dziś chcę zrobić krótkie podsumowanie tego roku, życzyć wam wesołych świąt i poinformować o ankiecie, która się pojawi wkrótce po świętach.
Przede wszystkim dla tych, którzy nie chcą czytać dalej, albo są tu teraz tylko na chwilę:

Wesołych, Szczęśliwych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Wartościowych (nie tylko pod względem finansowym) prezentów, radosnych chwil spędzonych w rodzinnym gronie i dobrej pogody (cokolwiek to dla was znaczy). Bądźcie zdrowi i szczęśliwi. Tylko to się w życiu liczy.

sobota, 15 listopada 2014

Doświadczenia z szukania pracy

Ha! Dostałem pracę. W końcu. Po kilku miesiącach i kilkunastu rozniesionych podaniach udało mi się trafić w przysłowiową dziesiątkę. W dodatku pierwszy dzień mam raptem dwa dni po urodzinach, więc Ktoś, kto Tym Wszystkim zawiaduje, zrobił mi bardzo przyjemny prezent na 19 urodziny. Jakże doświadczenia z tych poszukiwań różnią się od wyobrażeń, które miałem na początku. Telewizja i książki pokazują nam niestety pewien konkretny, wyidealizowany świat, do którego powoli się przyzwyczajamy, tylko po to by później rozbić się z impetem o ścianę doświadczeń życiowych.
Przy okazji – ten tekst był napisany 28 czerwca 2014 i z niewiadomych mi powód nigdy nie został tu wrzucony (chyba chciałem to zamieścić gdzieś indziej, ale nigdy mi nie wyszło…). Tak czy owak, w końcu tutaj jest.

wtorek, 11 listopada 2014

Na jakiej zasadzie wybieram cytaty?

Dzisiaj krótko, bo odpowiadam tylko na pytanie z dostanego przed kilku dni maila. Pytanie było dokładnie takie jak tytuł tego wpisu (choć nieco dłuższe, okraszone zgrabną anegdotką i sformułowane nieco inaczej), czyli coś w miarę prostego, akurat na wtorkowy wieczór (przy okazji jest to swego rodzaju wymówka, bo w tym roku naprawdę nie chcę pisać niczego na temat Marszu Niepodległości, kontrmarszy i święta niepodległości w ogóle...) ;-)

sobota, 27 września 2014

Coś o mnie, część druga i ostatnia

                Panie i panowie, witam was ponownie. Wybaczcie mi, że znów będziemy wałkować moją skromną osobę, ale komentarz pewnej anonimowej wielbicielki zmusił mnie do przemyślenia kilku spraw, wykonania kilku poprawek, napisania jednego listu i tak dalej. Plus, niedawno miałem scysję z przyjacielem i kilka rzeczy powróciło.
No i przepraszam, że dopiero teraz. Życie jest brutalne i niestety coraz mniej czasu pozostaje na przyjemności… Dodatkowo, miał wejść tekst o ALS, ale muszę wprowadzić tam kilka poprawek, na które oczywiście nie mam czasu…

wtorek, 16 września 2014

O tajemnicach i sekretach

                Panie i panowie. Usłyszałem jakiś czas temu piosenkę w radiu o bardzo ciekawym tytule i równie ciekawych słowach. Piosenka nazywa się „Secrets,” a dziewczyna śpiewa o tym wszystkim, co trzyma w sobie, o wszystkich swoich sekretach i o tym jak bardzo jej nie obchodzi świat. Pierwsza moja reakcja? „Hahahahaha, poważnie? Hahahahahahaha.” A potem się zastanowiłem i stwierdziłem, „toć to niemożliwe.” Dziś przybywam do was by opowiedzieć wam o sobie i swoich problemach… Po za tym dawno nie pisałem niczego z tagiem „o mnie” ;)

czwartek, 7 sierpnia 2014

Zaufanie a związek

                Panie i panowie. Powracam dziś do was by opowiedzieć wam w pewien sposób o sobie, o związkach i o zaufaniu. Kwestia jest ciekawa z kilku powodów. Przede wszystkim ok. 80% moich znajomych jest w związkach (udanych czy nie, to już inna historia). Oprócz tego od czasu do czasu jestem zaskakiwany przez swoją ukochaną rodzinę żartami na temat szukania dla mnie dziewczyny (chyba wątpią, że sam też mogę to zrobić). No i w końcu ostatnia kwestia – podobno do pewnego momentu jesteśmy szczególnie narażeni na nagłą i ogłupiającą miłość. Dziś ode mnie kilka słów. Proszę jednak nie budować swojego życia zgodnie z moimi poradami. Na polu uczuciowym popełniłem więcej błędów niż odniosłem korzyści…

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Jak to jest z rasizmem?

                Już chciałem się zająć tą historią (wcześniej nie mogłem, bo jeszcze inny... inne teksty musiały wejść...), gdy nagle ktoś zadał mi pytanie – Czy ty jesteś rasistą? I to nie tak, że coś zrobiłem nie w porządku wobec drugiej osoby. Pytanie zostało wyciągnięte z kapelusza niczym królik na pokazie jarmarcznego czarodzieja. Zaskoczony nie wiedziałem, co powiedzieć, jak się bronić przed niesłusznym oskarżeniem, jak zmienić temat na coś mniej kontrowersyjnego. Nie do końca mi to wyszło. Dość powiedzieć, że wyszła z tego mała awantura a dziś chciałbym temat rozszerzyć i raz na zawsze zakończyć. Jak to ktoś, kiedyś powiedział: „rasizm, jaki jest każdy widzi.” A może to nie był rasizm…?

czwartek, 12 czerwca 2014

„Veni, Vidi, Intellexit”

Od ponad roku jestem pytany jak jest w Ameryce, czy jest lepiej, czy tęsknie za Polską. Przez długi czas na pierwsze pytanie nie potrafiłem odpowiedzieć. Jest inaczej, ale jak? Dziś jest ten przełomowy moment, gdy chciałbym się z wami podzielić swoimi przemyśleniami i swoimi obserwacjami na ten temat. „Kto ma uszy niechaj słucha.”
                Zacznijmy od najprostszej kwestii – czy tęsknie. Oczywiście, że tęsknie. Każdy, kto widział Mazury czy góry Świętokrzyskie (albo Bieszczady, albo Tatry, albo…), by tęsknił. I prawdopodobnie na stare lata w Bieszczady wrócę. Wybuduję sobie mały domek, będę sobie robił ogniska w nocy, patrzył w gwiazdy i chodził na długie spacery. A czy jest lepiej? Jest inaczej. Nie można powiedzieć, że tu albo tam jest lepiej. Sytuacja nie jest taka sama. Na bycie „lepiej” składa się wiele różnych elementów, może niektóre są lepsze a może niektóre nie są. Jest zatem po prostu inaczej.

wtorek, 6 maja 2014

Wszystko jest kwestią czasu

Wrzucam to dopiero po tygodniu od ostatniego wpisu, ponieważ chciałem wam dać wystarczająco dużo czasu, (o którym dzisiaj mowa) by zapoznać się ze zmianami i skomentować je należycie (plus ankieta nadal trwa). Teraz zaś zapraszam do dalszej zabawy
Czy maturzyści czytają (będą czytać), nie wiem. Nie wiem czy mają na to ochotę ani czy mają na to czas. Czas… Ostatni tydzień nauczył mnie nienawidzić pojęcia zwanego czasem. Ciągle jest go za mało, wszystko pożera go za dużo… Dochodzimy do punktu, w którym albo mamy czas albo robimy wszystko, co do nas należy. Przemysław Gintrowski w piosence „Tylko Kołysanka” śpiewa „Tylko czas nie chodzi spać” i chyba ma rację. On nigdy nie śpi, on zawsze ucieka…

czwartek, 10 kwietnia 2014

Notka biograficzna na dobry początek

                Powracam panie i panowie, choć nie w takim stylu, w jakim byście chcieli. Tak, niestety, dzisiaj zaczniemy od krótkiej notki biograficznej, która pewnie po drodze zamieni się w coś większego. Wiem, wiem. Wielu z was to nic nie obchodzi tak długo jak długo potrafię pisać o tym jednym temacie, który was chwyci (dla jednych będą tą księżniczki Disneya, dla innych trochę historii a dla jeszcze innych jakieś tam wątki historyczne). Niemniej jednak czuję potrzebę podzielenia się z wami pewnymi kwestiami.

wtorek, 14 stycznia 2014

Luteranizm - kwestia osobista

                Tyle ostatnio pisałem o Luteranizmie i jego przeróżnych podstawach, że głowa mała. Nie napisałem jedynie tego skąd w moim króciutkim życiu (zresztą żywot każdego człowieka jest w gruncie rzeczy krótki, czymże, bowiem jest siedemdziesiąt lat w stosunku do wieczności?) pojawiło się odbicie do Luteranizmu. Nie jest to opowieść długa, lecz na pewno jest sentymentalna. Wszystko stało się dawno temu, za lasami, za górami i za jedną Wielką Wodą (przynajmniej z mojej obecnej perspektywy)…

sobota, 30 listopada 2013

Inteligentni czytają wiersze

                Dzisiaj powracam z tematem wierszy i książek. Ogólnie z tematem czytania. Dlaczego? Cóż… spacer z psem sprawił, że przypomniałem sobie kilka sytuacji i zacząłem się zastanawiać, o co właściwie chodzi w życiu i dlaczego czytanie określonych gatunków, określonych książek, czyni z nas ludzi oczytanych i inteligentnych.
                Otóż wszyscy zawsze mówią, że musimy czytać wiersze, literaturę klasyczną, Dostojewskiego, Tuwima, Kochanowskiego… Musimy znać, co najmniej piętnastu różnych poetów, na śniadanie recytować Treny Kochanowskiego a zamiast kolacji czytać Mickiewicza. Co będzie, jeśli powiem, że mnie to nie bawi? Co jeśli mnie nie kręci czytanie takich górnolotnych dzieł? Co najmniej trzy osoby, które znam będą oburzone, bo nie odpowiadam ich wyobrażeniom (zresztą zwykle sprawiam wrażenie, że faktycznie znam dużo tych dzieł ;) )…