poniedziałek, 30 grudnia 2013

Luteranizm - kwestia polityczna

Panie i panowie, okres świąteczny był czasem, kiedy ludzie znów się odzywają do siebie nawzajem i podczas tych rozmów różne ciekawe rzeczy wychodzą na światło słoneczne. Ze mną nie było inaczej i jeden z mych dobrych kolegów zapytał mnie jak to jest z Luteranizmem. Tłumacząc mu tą sprawę zacząłem, co zresztą jest normalne w moim wypadku, szukać głębiej. Dotarłem podczas tych poszukiwań do Metodyzmu, innego kościoła Protestanckiego, i zauważyłem, że różnice między nami są marginalne… Teraz zaś chciałbym się z wami podzielić tym wszystkim. Problem w tym, że aby zrozumieć Kościół Ewangelicko-Augsburski (Luterański) nie można go oddzielać od polityki, która stała na samym początku istnienia tego Kościoła. Dlatego też od polityki zaczniemy by potem łatwiej było o tym wszystkim mówić.

sobota, 21 grudnia 2013

Przerwa Świąteczna

Panie i panowie. Zbliżają się święta, czas Bożego Narodzenia, gdy wszyscy ludzie powinni być ze swoimi rodzinami w spokoju i radości serca. Z tego powodu ten tydzień jest czasem ciszy na moim blogu. Żaden tekst nie pojawi się tu aż do 30.12 (mogę wam jednak uchylić rąbka tajemnicy – będzie o religii ;) ).

Życzę wam wszystkim jak tu jesteście szczęśliwych, pogodnych i wesołych świąt (tzw. „Gwiazdki”). Obyście wszyscy spędzili je w miłej atmosferze, jechali bezpiecznie na drogach i uważali na siebie gdziekolwiek nie będziecie.

Niezależnie czy wierzycie w św. Mikołaja czy w Dziadka Mroza (ros. Дед Мороз) mam nadzieję, że będzie potrafili spędzić te święta bez kłótni i walk między sobą.

Wesołych Świąt i do zobaczenia za tydzień :)

czwartek, 19 grudnia 2013

Wehrmacht ratuje pianistę

Widzicie panie i panowie… po latach wracam do filmu Romana Polańskiego (nawiasem mówiąc niesamowity reżyser) pod tytułem „Pianista.” Jest tam mnóstwo rzeczy, na które dawno temu nie zwróciłem uwagi. Jedną z tych właśnie rzeczy jest tożsamość kapitana Wilma Hosenfelda, który uratował Władysława Szpilmana po zakończeniu Powstania Warszawskiego. Chciałbym nie tylko opowiedzieć przez chwilę o nim, ale również o wielu normalnych Niemcach, którzy służyli w Siłach Lądowych III Rzeszy (niem. Wehrmacht) wbrew całej Sowieckiej propagandzie. Nie, tekst nie ma na celu gloryfikowania Narodowego Socjalizmu ani wymazania zbrodni wojennych popełnianych przez Wehrmacht czy przez Waffen-SS w trakcie II Wojny Światowej (lub przed nią). Zbrodnie te są niewybaczalne i żaden tekst, nigdy nie powinien starać się wymazać tych morderstw z historii.

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Komentarz do Stanu Wojennego

Panie i panowie, zostało mi wytknięte przez czujnego czytelnika że myliłem się odnośnie stanu wojennego i przyczyn jego wprowadzenia. Okazuje się że pewna książka PWN absolutnie przeczy tezom znalezionym między innymi tutaj. Kto ma rację? Nie wiem i nie potrafię zdecydować. Na chwilę obecną, dopóki nie zapoznam się z innymi dokumentami potwierdzającym tezy powyższej książki trzymam się swojego zdania że Stan Wojenny był usprawiedliwiony poprzez możliwą interwencję sił radzieckich.
Pozdrawiam

niedziela, 15 grudnia 2013

Wolność zaczyna się tam gdzie kończy się strach

Panie i panowie! Postanowiłem przejrzeć stare pliki (takie zimowe porządki na komputerze zrobiłem) i zobaczyłem, że dawno temu napisałem jeden tekst, który do tej pory się tu nie znalazł (ani jedno słowo nie zostało zmienione od momentu znalezienia). Czy wam się spodoba? Zobaczymy. Czy coś wniesie do waszego życia? Zobaczymy. Na pewno będzie się wiązał z tekstem o stanie wojennym i Solidarności ;)
Oto i on :)


„Wolność zaczyna się tam gdzie kończy się strach”
Dezerter – „Jeśli chcesz zmieniać świat”

Wolność... Ach... Wszyscy od lat krzyczą że potrzeba im wolności. A to Rosjanie, Prusacy i Austriacy (krzyczeli o tym przez 123 lata), a to znowu Generalnia Gubernia cała rozbrzmiewała zewem wolności. A czy oni wszyscy wiedzieli o co walczą? Prawdopodobnie tak. A my? Gdy dzisiaj krzyczymy o wolność, czego nam potrzeba? Czy znowu brakuje nam politycznej niezależności? Od kogo (pomińmy na razie Unię Europejską)? A może jesteśmy zależni gospodarczo... Hmm... Zły przykład. Ale nie krzyczymy przecież o większą niezależność gospodarczą. Przecież nam, zwykłym ludziom zależy na... No właśnie – na czym?

czwartek, 12 grudnia 2013

Znajdzie się cela dla Jaruzela!

Moi drodzy, chciałem zacząć z tekstami odnoszącymi się do ostatniej ankiety jednak przypomniano mi o rocznicy, która właśnie nadeszła i w związku z tym zmuszony jestem wystosować tekst okolicznościowy ;)
Tak, mówię o 13 Grudnia 1981 roku i o stanie wojennym wprowadzonym przez generała Wojciecha Jaruzelskiego. Moje osobiste zdanie odnośnie tego wydarzenia jest od lat takie same – ponieważ interwencja sił radzieckich, tudzież oddziałów innego państwa „sojuszniczego” a skupionego w Układzie Warszawskim, była możliwa i wykonalna, wprowadzenie stanu wojennego na terenie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej było w interesie wszystkich Polaków.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Jak wygrać wojnę? Dwie teorie

                Panie i panowie, jakiś czas temu rozmawialiśmy sobie o wojnie, prawda? Dzisiaj z tego powodu chciałbym przytoczyć wam dwie ważne postacie w światowej wojskowości: Chiński generał Sun Tzu oraz Niemiec (pruski generał) Carl von Clausewitz. Nie, nie, nie. Nie będę ich porównywał i mówił o ich życiach. Uwierzcie mi, jest to temat niesamowity i polecam „Sztukę Wojny” Sun Tzu (link po angielsku bo w polskiej wersji językowej to właściwie nie wiadomo o co chodzi...) i „O Wojnie” Clausewitza, niemniej jednak skupię się tylko na dwóch aspektach – Co jest wyznacznikiem zwycięstwa nad wrogiem? Jakie są zasady strategiczne?

czwartek, 5 grudnia 2013

Bycie prawdziwym sobą

                Dawno nie pisałem, wiem. Jakoś nie mogłem dojść do porozumienia z samym sobą, co napisać. Razem z poniższym tekstem miałem cztery różne pomysły, z czego jeden tekst obiecałem komuś dwa tygodnie temu i cały czas jest nieskończony… Oprócz tego usunąłem starą ankietę, teksty odnośnie I i II Wojny Światowej (i dlaczego była taka ważna) będą się pojawiać jakoś niedługo. Od razu wrzuciłem również następną ankietę. Tak czy inaczej dzisiaj chciałbym dzisiaj wam pokazać pewien ciekawy temat, który nie raz i nie dwa pojawiał się na demotywatorach, kwejkach i innych mistrzach. Temat bycia sobą.

sobota, 30 listopada 2013

Inteligentni czytają wiersze

                Dzisiaj powracam z tematem wierszy i książek. Ogólnie z tematem czytania. Dlaczego? Cóż… spacer z psem sprawił, że przypomniałem sobie kilka sytuacji i zacząłem się zastanawiać, o co właściwie chodzi w życiu i dlaczego czytanie określonych gatunków, określonych książek, czyni z nas ludzi oczytanych i inteligentnych.
                Otóż wszyscy zawsze mówią, że musimy czytać wiersze, literaturę klasyczną, Dostojewskiego, Tuwima, Kochanowskiego… Musimy znać, co najmniej piętnastu różnych poetów, na śniadanie recytować Treny Kochanowskiego a zamiast kolacji czytać Mickiewicza. Co będzie, jeśli powiem, że mnie to nie bawi? Co jeśli mnie nie kręci czytanie takich górnolotnych dzieł? Co najmniej trzy osoby, które znam będą oburzone, bo nie odpowiadam ich wyobrażeniom (zresztą zwykle sprawiam wrażenie, że faktycznie znam dużo tych dzieł ;) )…

środa, 27 listopada 2013

Prawdziwe znaczenie 3 słów

Panie i panowie. Język polski jest zaiste niesamowity. Widzimy to na każdym kroku, chociażby w trakcie rozmowy z obcokrajowcami. Jest tak wiele rzeczy, które chcielibyśmy powiedzieć i tak mało słów w innym języku (inne wytłumaczenie: nasz język obcy jest raczej kiepski). Dlaczego tak o tym teraz mówię? Przypomniała mi się jedna stara rozmowa o idiotach, debilach i imbecylach. I o tym chciałbym porozmawiać dzisiejszego pięknego popołudnia :)
Wulgaryzmy i przekleństwa są w naszym języku tak powszechne i odwieczne jak to tylko możliwe. Zresztą nie tylko u nas. Po rosyjsku czy angielsku (chociaż tam mają niewielki wybór…) też wulgaryzmy od zawsze pełniły dużą rolę. Pytanie jednak – czy coś się za tymi słowami kryje?

piątek, 22 listopada 2013

Niekonwencjonalna muza

                Ostatnio z kimś rozmawiałem i usłyszałem, że to dziwne, że wrzucam dwa teksty tygodniowo. W sumie… Muszę przyznać rację. To dziwne. W sensie, że nigdy nie przypuszczałem, że aż tyle będę miał do napisania. Ta rozmowa jednak nakierowała mnie jeszcze na inny temat – muzy. To się dość swobodnie połączy z wierszami, więc można to uznać za chwilowe przedłużenie tematu z ankiety ;)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Dwa wiersze, różne obrazy

                Wróćmy do rozmowy o pisaniu wierszy i listów, panie i panowie. Dzisiaj znów chciałbym skupić się na konkretnych tekstach. Ciekaw jestem czy znacie autora pierwszego tekstu z innych wierszy. Co do następnych wpisów o tej tematyce to na razie zakładam, że będzie to ostatni tekst odnośnie tamtej ankiety, ale jak wyjdzie to zobaczymy. Może jeszcze coś mi wpadnie na myśl, może ktoś podsunie jakąś nową myśl... ;)

piątek, 15 listopada 2013

Historiografia Zwycięzcy

Uwaga!
Poniższy tekst nie został napisany by kogokolwiek obrazić. Jest to tylko i wyłącznie próba popchnięcia was w kierunku refleksji nad swoim życiem, nad swoją wiarą i nad swoimi wartościami. Bardzo proszę by ci, którzy nie czują się na siłach by czytać jak Bóg Wszechmogący jest nazywany „Złym Bohaterem” oraz by czytać metafory i przenośnie, które mogą kłócić się z ich przekonaniami i doktrynami, natychmiast przerwali czytanie tego postu i zamiast tego przeczytali o czymś innym.
Wszelkie pytania możecie zostawiać w komentarzach. Zdaję sobie sprawę, że ten tekst ma swoje luki i zapewne ma swoje niedociągnięcia (chyba wpadam miejscami w Sci-Fi), lecz jest to wizja, którą sobie wykreowałem myśląc o tym, w co wierzymy.
Wiem, że powinienem kontynuować serię dotyczącą ankiety i będę ją kontynuował. Próbuję jednak wrzucać teksty opublikowane w gazetce 67 LO mniej więcej w tym samym czasie, w którym sama gazetka jest publikowana.
Życzę udanego, pełnego refleksji, czasu spędzonego nad tym tekstem :)
Koniec Uwagi!

poniedziałek, 11 listopada 2013

Dlaczego piszemy listy i wiersze?

                Panie i panowie. Witam ponownie. Dziś zamiast zajmować się poszczególnymi tekstami (tak jak poprzednim razem i tak jak w następnym wpisie) chciałbym żebyśmy wspólnie zastanowili się nad tym, dlaczego w ogóle piszemy te wiersze i listy. Przecież rozmowy zwłaszcza w cztery oczy są lepsze szybsze i pozwalają więcej wytłumaczyć, i od razu można odpowiedzieć na wszystkie pytania… Zresztą ankieta pokazała, że wcale nie byliście jednoznaczni przekonani do pisania listów miłosnych ;)

piątek, 8 listopada 2013

Miłość znaleziona dawno, dawno temu

                Dzień dobry. Wybraliście sobie w ankiecie, po długim i zaciętym boju, miłość wyznawaną w listach i wierszach. Dziś zaczniemy ten temat, ale zajmie nam to trochę nim dojdziemy do końca. A czym zaczniemy? Czymś bardzo starym :)
                Nie ma wątpliwości, że człowiek jest stworzony by czuć miłość, prawda? Podejrzewam, że od momentu, w którym zeszliśmy z drzew (przynajmniej niektórzy z nas) zaczęliśmy odczuwać takie uczucie. Co jest jednak powszechnym dokumentem potwierdzającym istnienie takowego?

niedziela, 3 listopada 2013

Albert Einstein - cytaty

                Panie i panowie. Prezentuję wam dziś krótki zbiór cytatów wybitnego naukowca, autora wielu niesamowitych powiedzeń o wyobraźni i nauce, niemieckiego fizyka żydowskiego pochodzenia, jednego z największych fizyków-teoretyków XX wieku, twórcę ogólnej i szczególnej teorii względności, współtwórcę korpuskularno-falowej teorii światła, odkrywcę emisji wymuszonej, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1921 roku za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego, jednym słowem Alberta Einsteina, a konkretniej zbiór jego cytatów wraz z moim słowem wyjaśnienia. Zapraszam do zabawy.

środa, 30 października 2013

Kłamstwo ma krótkie nogi

                Moi mili, toczyła się jakiś czas temu rozmowa o kłamstwie i o tym jak to, co poniektórzy notorycznie kłamią. Dziś chciałbym się poważnie zastanowić, razem z wami, czy kłamstwo jest naszym przekleństwem czy wybawieniem. Friedrich Nietsche mawiał: „Mieć odwagę marzyć i kłamać” i dziś spróbujemy pójść tym tropem. Zresztą nie tylko tym. Za jakiś czas (nie powiem kiedy ale powiem wam, że nie ma tego tutaj bo nie chcę zdradzać tematu przed wypuszczeniem gazetki :) ) zobaczycie krótkie wspomnienie kłamstwa. Czy będzie to krytyka, czy gloryfikacja to już sami zobaczycie. A tymczasem zapraszam do wspólnej zabawy ;)

niedziela, 27 października 2013

Kilka słów o wojnie

                „Obywatele Rzeczypospolitej! Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i Historii. (…) Cały naród polski, błogosławiony przez Boga, w walce o swoją świętą i słuszną sprawę, zjednoczony z armią, pójdzie ramię przy ramieniu do boju i pełnego zwycięstwa.” Wojna moi mili, a gdyby ktoś nie wiedział to słowa, które właśnie przeczytaliście wypowiedział prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Ignacy Mościcki w dniu napaści Niemieckiej III Rzeszy, 1 września 1939 roku. Dzisiaj chwilę o wojnie, o jej potrzebie i o tym, kiedy ta zabawa się zaczęła. Wszystko przez Kaczmarskiego i jego „Koniec Wojny Trzydziestoletniej”…

czwartek, 24 października 2013

"Major Ponury" czyli stara piosenka o bohaterze

        Panie i panowie, tym razem nie zamierzam pisać o sobie, o was, o polityce. Dziś zamierzam wam tylko i wyłącznie pokazać pewną piosenkę. Piosenkę śpiewaną od wielu lat. Piosenkę, która u mnie zajmuje naprawdę ważne miejsce w życiu. Piosenka ma tytuł "Major Ponury" a na youtube'ie znajdziecie mnóstwo różnych wykonań (żadne z nich nie jest takie jak ja byłem uczony, ale nie mam wystarczająco dobrego nagrania by pokazać wam jak powinno być to naprawdę zaśpiewane...).
        Major "Ponury" naprawdę nazywał się Jan Piwnik i w 2012 minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak, podjął decyzję o awansowaniu go ze stopnia majora do stopnia pułkownika Wojska Polskiego. Jeśli spojrzycie na godzinę dodania tego wpisu, będziecie wiedzieli w którym roku zginął od kul Niemieckich okupantów.
Cześć i chwała bohaterom!

poniedziałek, 21 października 2013

Dodekalog dla zakochanego

                Wracając ze spaceru z psem (pewnie było około 23) zacząłem się zastanawiać nad takim zbiorem zasad dla panów w trwałych związkach lub chociaż dla tych którzy są zakochani „na amen.” Zasady nie są wcale bardzo rygorystyczne i zaraz sobie przez te 12 punktów przelecimy

1.       Kochaj i nigdy nie zdradzaj

A zatem znowu zdrada! Punkt pierwsze jest ważny i dlatego jest tutaj a nie niżej. Zdrada potrafi boleć nawet kiedy nie jesteśmy przywiązani do zdradzającej osoby a w związku... Sam nie zdradzałem i nie byłem zdradzany (może to dlatego, że związków w moim życiu było raczej niewiele...) więc nie powiem wam dużo o bólu z tym związanym ale wiem jak boli zdrada przyjaciela. I nie życzę tego nikomu. Jesteś w związku? Nie zdradzaj!

czwartek, 17 października 2013

Krótko o N. Machiavellim

                Chciałem pisać o niesamowitych rzeczach ale skończyło się na tym, że rozmawiałem z kimś ostatnio o polityce. Zaczęło się od historii, wojen i rządów a skończyło na poglądach politycznych. W pewnym momencie pojawiło się pytanie „a jakie są twoje poglądy polityczne?”, więc bez zastanowienia powiedziałem, że jestem Machiavellistą. Zdziwienie na twarzach moich rozmówców skłoniło mnie do napisania tego tekstu.

Co to jest Machiavellizm? Kim są Machiavelliści? Kto zacz ten cały Machiavelli?

poniedziałek, 14 października 2013

"Jest czwartek. Zawsze jest czwartek..."

                Witam ponownie, pani i panowie. Ciężko było ostatnio z zebraniem myśli i zaczęciem pisania ale jakimś cudem się udało. Temat jest dzisiaj prosty ale wcale nie taki przyjemny, a wziął się z ostatniego tygodnia gdy koleżanka cieszyła się, że to już piątek. Już po dwóch chwilach miałem przed oczami poniższy post. Dlaczego? Gdy tylko koleżanka skończyła się cieszyć z piątku, dostała odpowiedź od kolegi: „Jest czwartek. Zawsze jest czwartek...”
                To interesujące. To znaczy dwie rzeczy są interesujące: Nie musimy być filozofami by głosić filozoficzne poglądy, oraz to, że istotnie na naszym padole łez zawsze jest czwartek. Proszę bardzo – rodzimy się, żyjemy, żyjemy, żyjemy a potem już tylko emerytura. I chyba nie muszę wam mówić jak ta emerytura wygląda...

poniedziałek, 7 października 2013

Interpretacja piosenki Marka Grechuty

Dzień dobry, cześć i czołem. Nie mogłem znaleźć żadnego pola na którym mógłbym się jeszcze w najmniejszym stopniu rozpisać o liczbie dwadzieścia dziewięć więc przepraszam ale tym razem nie zrobimy dłuższej serii z tematem z ankiety. Zamiast tego porozmawiamy sobie przez chwileczkę na temat najpopularniejszej piosenki pana Grechuty czyli „Ważne są tylko te dni.” Każdy słyszał ją nie raz i nie dwa ale czy zastanawialiście się kiedyś o czym ona właściwie jest? Dziś zrobimy sobie szybką wycieczkę w głąb piosenki. I na wstępie zaznaczam, że nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie. Kiedyś to już robiłem ale amatorsko i krótko... Więc jak to mówią Rosjanie: „Вперёд!”

czwartek, 3 października 2013

Dwadzieścia dziewięć w historii i numerologii

                Panie i panowie. Zastanawiam się teraz dlaczego pozwoliłem wam w ogóle głosować na liczbę 29. W numerologii prawie tego nie ma (tam to w ogóle jakoś dziwnie jest...) a z kabały nie jestem aż taki dobry... No ale nic to. „Kości zostały rzucone”
                Liczba dwadzieścia dziewięć w numerologii zajmuje szczególne miejsce bo wychodzi z niej liczba jedenaście (29 -> 2+9 = 11) a zatem liczba „mistrzowska.” Co to znaczy? No jest jakaś specjalna... A ponieważ mniej więcej tyle mogę wam powiedzieć bo tyle zrozumiałem z tego tutaj dokumentu, przejdziemy do tarota. Tarot, jak powszechnie wiadomo, jest wymysłem Szatana by omamiać umysły ludzi. Dlatego też teraz przypatrzymy mu się uważnie i dowiemy się że liczby mają wibracje! Właściwie mogłem wam to powiedzieć przy okazji mówienia o numerologii ale to nieważne :)

niedziela, 29 września 2013

Maski, mury i szczęście będąc samotnym

                Panie i panowie. Widzę że wzięliście sobie moje słowa do serca i liczba 29, dotąd raczej przegrywająca, nagle zyskała prowadzenie. To dobrze, to znaczy że niedługo będę miał o czym pisać :)
Dziś za to skupimy się na problemie zgłoszonym mi przez jedną z ważnych dla mnie osób – „Czy jest możliwe żeby człowiek był całkowicie wolny?” oraz „czy wolność łączy się ze szczęściem?” Później była jeszcze rozmowa o maskach i murach więc zdecydowałem się to połączyć bo to jest bardzo bliski temat. Dlaczego? A po co jest mur? Mur jaki jest każdy widzi i służy do obrony przed czymś albo zatrzymania czegoś w środku. W naszym dzisiejszym przypadku służyłby raczej do zatrzymania kogoś przed zabraniem nam szczęścia. To szczęście można odebrać <zdziwienie> ? Zaraz o tym porozmawiamy

niedziela, 22 września 2013

"Już się szkopy nie tułają po borze, niejednego przez nas trafił szlag"

                Panie i panowie. Tak zaciętego boju w ankiecie jeszcze tu nie było. Zróbcie coś z tym proszę :) A my tymczasem wrócimy do Kampanii Polskiej. Tym razem od drugiej strony – dlaczego Polska nie mogła dobić do „remisu” i negocjacji z naziztowskim najeźdźcą? A w tytule piosenka "Major Ponury". Jest on co prawda wybitnym dowódcą Armii Krajowej i działał głównie w 1943 i 1944 ale we wrześniu też brał udział (dowódca kompanii Zmotoryzowanego Batalionu Policji).
                Przede wszystkim nie, nie będę mówił o błędach Polskich i Niemieckich dowódców. Jedni i drudzy popełniali ich całe mnóstwo i po każdej ze stron ktoś nie odrobił pracy domowej wystarczająco dobrze. Po stronie Polskiej generał Dąb-Biernacki i generał Bortnowski będą stanowić przepiękny przykład ignorancji i niekompetencji. Po stronie Niemieckiej? Postawiłbym zapewne generała Guderiana za to, że pozwolił pod Wizną zatrzymać całą swoją armię pancerną. A teraz idźmy tam gdzie powinniśmy iść.

czwartek, 19 września 2013

"Pozdrawiam gorąco jak 'Schleswig-Holschtein' Westerplatte"

                Panie i panowie. Wyrwijmy się z tego cyklu o UFO, wspomnień kolegów którzy są odrzucani przez „płeć piękną” i skupmy się na czymś co pomoże naszym dzielnym maturzystom. Oczywiście żadna z moich prac tutaj nie pomoże im tak po prostu ale zawsze jest jakaś szansa że coś, ktoś z tego wyciągnie. Przynajmniej chciałbym w to wierzyć bo to będzie oznaczać, że ten blog nie jest bezwartościowy :)
Przy okazji, gdyby ktoś nie był zaznajomiony z cytatem z tytułu, jest to cytat z "historycznej" mangi, którą kiedyś przeczytałem. Pokazałbym wam ją z przyjemnością, ale nie pamiętam tytułu, a cytat nie wyrzuca żadnych zadowalających wyników. Tak czy inaczej, jest to swego rodzaju powiedzenie, które się u mnie przyjęło, i którego od czasu do czasu używam

niedziela, 15 września 2013

Admirał Byrd kończy naszą przygodę z UFO

                „Dzień dobry kocham cię...” Niby nie ma żadnej rocznicy ani okazji ale zawsze to inaczej zaczynać od piosenki, prawda? Tak myślałem. Ale świat na nas czeka i dziś zakończymy raz a dobrze naszą wycieczkę historyczną w otchłań UFO. To nie znaczy że wyczerpię temat i nie będzie już o czym pisać. Problem z tym tematem jest taki że każdy coś wie, każdy coś pisze i każdego dnia pojawia się coś nowego. Tak więc kończąc z historią admirała, która wcale nie jest taka długa jak się wydaje, nie zamykam wcale tematu. Wręcz przeciwnie – jeśli ktoś jest tym tematem zainteresowany to zapraszam śmiało to szukania informacji na własną rękę. Internet pęka od tego w szwach. A jeśli będziecie chcieli z kimś się swoimi odkryciami podzielić to napiszcie do mnie. Zawsze to fajnie coś dostać :)

czwartek, 12 września 2013

"Jak się coś kocha to się o to walczy"

                Cześć i czołem. Jak się żyje, moi drodzy? W ankiecie idziecie łeb w łeb i ciekaw jestem jak to się dalej potoczy. O wszystkich numerach chyba nie będę pisał, prawda? :) No ale dobra. Chwilowo muszę przerwać naszą serię rozważań o Niezidentyfikowanych Obiektach Latających z tematem o cierpliwości. Pisałem już kilka postów na ten temat, lub na tematy powiązane, ale ten będzie wisienką na torcie. Pod koniec jednego z postów pytałem: „Jak długo to będzie trwało?” i dziś zamierzam wam na to pytanie odpowiedzieć! "Lub zginę próbując!"

środa, 11 września 2013

Naziści chcą mieć UFO...

                I spotykamy się po raz kolejny z tematem UFO, dzisiaj bardziej historycznie niż wczoraj (tzn. trochę starsze wydarzenia). Ale spokojnie, już niedługo ruszamy dalej do września 1939 albo do hipokryzji na świecie... Jeszcze nie wiem i to się wszystko jeszcze zobaczy. Przy okazji, jak pewnie zauważyliście byłem zmuszony wprowadzić pewne zmiany w wyglądzie bloga. Nie do końca wiem czy wszystkim się podoba – mam nadzieję że tak – więc proszę o zostawienie po sobie jakiegoś znaku życia i poinformowanie mnie co jest nie tak jak być powinno :)

czwartek, 5 września 2013

4 powody by wierzyć w UFO

I witam was ponownie moi mili. Wybraliście sobie o UFO (Niezidentyfikowany Obiekt Latający) więc tym się dziś zajmiemy. A jest to „temat rzeka” i prawie nie wiem od czego zacząć...
                UFO... W telewizji i internecie słychać czasami, że gdzieś coś latało i coś się działo, prawda? Ale my, jako ludzie myślący, nie zawsze wierzymy w to co nam mówią, prawda? A co nam mówią? Zacznę od człowieka który nazywa się Robert Dean (ur. 1929) i jest obecnie byłym analitykiem wywiadu NATO. Z jego zeznań wynika, że 2 lutego 1961 roku duża liczba „obiektów” leciała od strony Związku Radzieckiego na zachód i zniknęła z radarów NATO u wybrzeży Anglii. Podobno wtedy rozpoczęto badania na temat UFO i wyniki są dość zaskakujące – nie ma zagrożenia ale Ziemia była pod obserwacją od kilku tysięcy lat. Dodatkowo Dean miał dostęp do raportu który twierdził, że na Ziemię schodziły 4 typy istot pozaziemskich. Oprócz tego mówi coś o Galaktycznej Federacji i wielkim spisku.

niedziela, 1 września 2013

Niemcy zmieniają taktykę na wojnę pozycyjną (wrzesień 1914)

Panie i panowie. Ankieta skończona i niedługo biorę się do tematu który sobie wybraliście (przy okazji jest też następna ankieta na następny miesiąc :) ). A tymczasem powracamy z dalszym ciągiem błędów niemieckich dowódców w Wielkiej Wojnie, na froncie zachodnim. Ostatnim razem, kilka dni temu skończyliśmy w sierpniu gdy Kluck wystawił swoją flankę dla Francuzów z Paryża.

piątek, 30 sierpnia 2013

Błędy prowadzące do Odwrotu spod Marny (sierpień 1914)

Panie i panowie, już wkrótce skończymy tą ankietę. Wygląda na to, że teoria UFO (czy po polsku NOL, od Niezidentyfikowany Obiekt Latający) jest bardziej pociągająca niż rok 1984 Orwella... Dzisiaj zresztą nie o tym. Dziś zajmiemy się historią i poszukamy błędów w rozumowaniu niektórych dowódców niemieckich. W tym celu wejdziemy w rok 1914 a konkretniej do sierpniowej Francji. Ostrzegam od razu, że moja wiedza z I Wojny Światowej nie jest jeszcze taka jaką chciałbym mieć więc mogę się mylić od czasu do czasu. Za wszelkie komentarze, dyskusje i poprawki będę bardzo wdzięczny.

wtorek, 27 sierpnia 2013

"...nie zawiodę go nigdy przedwczesną ucieczką"

Wiem, wiem. Mam strasznie długie przerwy między jednym tekstem a drugim ale sami wiecie jakie jest życie. Nawet piosenka o tym była: „szkoła, to nie pluszowy miś, ani kwiaty, ale to diabeł rogaty...”.
I dziękuję wszystkim którzy głosowali w ankiecie. Wygląda na to, że role się odwróciły i zamiast "1984" prowadzi "UFO" :)
                Tak czy inaczej dzisiaj przedyskutujemy sobie temat ucieczki. Czym jest ucieczka? Wydaje mi się, że już ten temat poruszałem ale powiem o nim raz jeszcze i może z nieco innej strony. Ustaliliśmy już, że ucieczka jest chaotyczna i bardzo często tragiczna dla sprzętu żołnierzy. Ustaliliśmy również, że w życiu też nie powinniśmy uciekać niezależnie od zagrożenia. Dzisiaj zastanowimy się nad: Czy ucieczka może być przedwczesna? Czy ucieczka jest w ogóle dopuszczalna? Jak to jest z tymi obietnicami ze słowami „nigdy”, „zawsze”?

czwartek, 22 sierpnia 2013

"Będąc świadomym odpowiedzialności przed moim przełożonym..."

Przepraszam za taką przerwę ale wiecie: szkoła wróciła, czasu już nie ma. Będę starał się pisać co tydzień i mam nadzieję że faktycznie będzie to możliwe ;)
Dziękuję wszystkim którzy oddali głos w ankiecie. Było to przedsięwzięcie którego bardzo się bałem bo nikt nie lubi widzieć że mimo iluś-tam wyświetleń tak naprawdę nikt tego nie czyta...
A dziś trochę o przełożonych... Kto to taki? Kim jest nasz przełożony? Czy wszyscy mamy przełożonych? Otóż Amerykańscy naukowcy dowiedli, że tak. Jeszcze nie wiem czy jest to dobry argument skoro Amerykańscy naukowcy dowiedli ze dwa lata temu, że ktoś taki jak „Amerykańscy naukowcy” nie istnieją... Ale nieważne. Nie to jest naszym tematem. Kto więc jest przełożonym?

czwartek, 15 sierpnia 2013

"Wabi rozkoszne lenistwo do łóż z aksamitu"

                Jak zwykle zaczynam od Jacka Kaczmarskiego. Tym razem piosenka pod tytułem „Siedem grzechów głównych”. Jest ona właściwie o hipokryzji. Z jednej strony wszyscy wiedzą jakie są grzechy główne ale z drugiej strony „nastawiamy ucha na echa nowych bitew”... A przynajmniej takie jest moje odczucie po odsłuchaniu piosenki...
                Czym jest lenistwo o którym dzisiaj tak chcę mówić? Wszyscy je znamy. Objawia się zwłaszcza wtedy gdy wracamy do domu ze szkoły/pracy, siadamy na kanapie i... tak. Właśnie w tym momencie ono nadchodzi. A jaka jest definicja? „Apatyczny stan ducha powodujący zaniechanie jakiegoś wymaganego działania lubdziałań i powodujący przedłużenie czasu wypoczynku pasywnego ponad uznane w danej chwili i dziedzinie normy”, to z wikipedii. „Cecha charakteru polegająca na niechęci do wykonywania jakichkolwiek czynności, które mijają się z chęcią posiadającego, a które nie są niezbędne do jego funkcjonowania”, to z jej siostry bliźniaczki – nonsensopedii. W podstawowych sprawach się zgadzają, czyli jeśli nie jest ci coś potrzebne do życia to tego nie robisz bo nie masz na to chęci. Jak długo może trwać? Za długo.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Was findest du unsere Wunderwaffe?

            Wracamy z klimatami historycznymi ale wbrew pozorom blog nadal jest po polsku :)
            

            Wunderwaffe, cudowna broń. Propaganda czy faktyczna broń o niesamowitej sile rażenia? Niektórzy wskazują na okręty podwodne typu XXI których rewolucyjne rozwiązania stały się się podstawą wyznaczającą kierunki rozwoju techniki i technologii podwodnej w początkowym okresie zimnej wojny. Inni wynoszą na podium czołgi superciężkie takie jak PzKpfw VIII „Maus” czy PzKpfw VII „Lowe”. Jeszcze inni mamroczą coś o V1, V2 i innych rakietach. Czasami ktoś podrzuci teorię o programie nuklearnym. A czasami jakiś fan teorii spiskowych poinformuje nas, że przecież istnieje jeszcze coś takiego jak UFO i to napewno niemieckie plany zawładnięcia światem. No a jaka jest prawda? Jest coś takiego jak „Wunderwaffe” czy to tylko wymysł Ministerstwa Propagandy?

wtorek, 6 sierpnia 2013

Przemyślenia po spacerze z psem

Panie i panowie. Witam ponownie, mimo że całkiem niedawno się tu widzieliśmy, z nowymi przemyśleniami odbiegającymi jednak od powstańczego sierpnia. Otóż wróciłem niedawno ze spaceru z psem i tak się zastanawiałem: "Jak to jest z tymi wszystkimi sztukami walk". Gdzie nie spojrzysz tam zaraz "najskuteczniejsza sztuka walki na ulicy", "najszybsza sztuka walki" albo "najlepsza sztuka walki". Na co drugim rogu ktoś reklamuje Krav Magę, Taekwondo, Karate, Judo i co tam jeszcze. Ale po co? Jaki jest tego wszystkiego cel i która sztuka faktycznie jest najlepsza?

czwartek, 1 sierpnia 2013

1 sierpnia 1944. Warszawa wstaje z kolan

Panie i panowie. Dziś prezentuje wam szczególny wpis poświęcony tragicznej karcie w historii Polski i Warszawy.
Tekst ten jest przerobioną wersją piosenki "Cumberland" na potrzeby obecnego wydarzenia. A co się stało? Informacje tu: Zdjęcie + Tekst po polsku i angielsku albo tu: 1 sierpnia w razie gdybyście nie wiedzieli :)

A oto sam tekst:

środa, 24 lipca 2013

Kilka przemyśleń o "faszystach" i polityce

                Dzień dobry panie i panowie. Jedna z moich znajomych zadała niedawno ważkie pytanie „kto jest antyfaszystą?”, i dlatego porozmawiamy sobie dzisiaj o polityce. O tym kto jest na lewo, i na prawo. O tym jak wygląda tak zwane „centrum”... Porozmawiamy sobie ogólnie o polityce i jej stronach
                Zatem po kolei. Jeśli chcemy się dowiedzieć kto to taki antyfaszysta, musimy zastanowić się z kim on walczy. Jeśli jest anty + faszysta to po drugiej stronie barykady jest oczywiście faszysta. I teraz najważniejsze! Określmy kim jest faszysta, co nie jest takie proste. Według środowisk takich jak „Gazeta Wyborcza” czy „Antifa” faszystą jest każdy kto:

sobota, 20 lipca 2013

O nudnych przedmiotach szkolnych i zmianach życiowych

Wszyscy mamy lub mieliśmy takie „ulubione” przedmioty których nie chcieliśmy uczyć się w szkole i po prostu próbowaliśmy je zaliczyć. I niezależnie czy tym przedmiotem była chemia, informatyka czy biologia za jakiś czas możemy dojść do wniosku, że jednak ten przedmiot nie jest taki nudny. Tak, wiem że trudno w to uwierzyć. Jak chemia może być ciekawa? Wszystko zależy od nauczyciela, metody nauczania i towarzystwa w klasie. A do czego może się przydać? Chemia pewnie do produktów stojących na półkach sklepowych, biologia zapewne do procesów fiziologicznych zachodzących 24/7 w ciele każdego człowieka i tak dalej, i tak dalej...

wtorek, 16 lipca 2013

Kilka słów o kontakcie / A few words about contact

Dzień dobry, cześć i czołem
Rośnie liczba wyświetleń więc zakładam że ktoś tu zagląda, i interesuje się w jakimś stopniu treściami które się tu pojawiają. Z tego też powodu gdybyście mieli jakiekolwiek pytania, prośby, uwagi (np. Czcionka wam się nie podoba i chcielibyście jakiś zmian) dajcie mi o tym znać. Czy to w komentarzu (szczególnie wskazane) czy to drogą mailową (mail poniżej)

Hello everyone

Number of views is still growing, so I assume that somebody is interested in the content that appears here. For this reason, if you have any questions, requests, comments (such as font you dislike and would like some changes), let me know. Whether it in the comments (particularly recommended) or through e-mail (address below)

niedziela, 14 lipca 2013

"Wszak to manewry tylko są. Na wzgórzach lornet błyszczą szkła..." czyli różnice między ucieczką a odwrotem

                Witam ponownie, miałem napisać wczoraj ale z tzw. „powodów obiektywnych” nie dałem rady. Ale nie ma paniki, piszę dzisiaj. O ile w ogóle ktoś tu czasem zagląda ;)
                Dzisiaj nasz temat jest dość dziwny jak na wasze spostrzeżenia, prawda? Co mają manewry, bieganie, lornetki do normalnego życia człowieka? Ach, moi drodzy. Nie wszystko należy zawsze brać dosłownie, nawet jeśli coś jest wyjęte prosto z wojskowej nomenklatury. Właściwie zwłaszcza takich rzeczy nie powinno się brać dosłownie... Aby wam to udowodnić zacznijmy od definicji dwóch pojęć: ODWRÓT oraz UCIECZKA (nie, nie są to definicje z wikipedii tylko wymyślone właśnie przeze mnie, bazując na historii)

poniedziałek, 8 lipca 2013

"A nam niedobrze to milczenie wróży..." czyli jak to jest w czasie kłótni...

                Kaczmarski w piosence „Przejście Polaków przez morze Czerwone” nie śpiewa wcale o tym temacie o którym jest nasze dzisiejsze spotkanie. Mimo to warto przytoczyć i ten przykład i tę piosenkę :)
                Teraz wracamy do milczenia. Co to jest? To nie jest ten stan kiedy nic nie mówimy. O nie. Kiedy nic nie mówimy to po prostu nic nie mówimy. Kiedy milczymy to pokazujemy całego światu, że nic nie powiemy i nie jest ważne co ktoś do nas mówi. Brzmi ciekawie, prawda? Niestety to co czasami brzmi ciekawie (albo pachnie ciekawie) nie zawsze jest naprawdę przyjemne. Spróbujcie się kiedyś z kimś pokłócić na przysłowiowy „amen”. Doprowadźcie do sytuacji kiedy osoba, na której wam naprawdę ale to naprawdę zależy, milczy. Wy ją przepraszacie, mówicie że to się nie powtórzy, że wam wstyd a ona milczy. Zostawiacie wiadomości, wysyłacie e-maile a ona milczy. Spróbujcie kiedyś sprawić, że... Wiecie co? Nie próbujcie. Bo kiedy to zrobicie i naprawdę ona będzie milczeć, będziecie na mnie wściekli, że wam poddałem ten pomysł

niedziela, 7 lipca 2013

„Choć myśli płoną pożądaniem” czyli zdrada w XXI wieku

Znów zaczynam od Kaczmarskiego... No ale co mam poradzić skoro jego piosenki można podpiąć pod niemal każdy temat? Może po prostu przejdę dalej. Przede wszystkim zajmiemy się tym czym jest zdrada i dlaczego w XXI nadal istnieje również po za sypialnią. Dlaczego? Bo to ciekawy temat :)
                Najpierw krótka definicja: „w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty.” A zatem zdradzić można Ojczyznę, przyjaciela czy nawet samego siebie (przekonania). Oczywiście można to również zawęzić do zdrady męża/żony ale umówmy się że to nie ma sensu. Zawężanie tego pojęcia prowadzi tak naprawdę do jego wypaczenia.

Kilka słów na początek

Panie i panowie, innymi słowy wy wszyscy którzy tu kiedykolwiek traficie.
Ten blog jest w równej mierze dla mnie co i dla was. Dla mnie - bo będę mógł sobie popisać o wszystkim i o niczym i poopowiadać wam o świecie który nie istnieje. Dla was - bo niektóre teksty (mam taką nadzieję) będą dla was ciekawe i będą powodować jakąś refleksję. Jaką? Popracujemy nad tym wspólnie i oczywiście wszelkie komentarze są mile widziane :)
No i cóż? To chyba tyle. A za chwilę pierwszy tekst świeży jak bułeczki w sklepie na rogu

Ach. Jeszcze kilka uwag prawnych, tak na wszelki wypadek gdybym zagalopował się za daleko w swoich przemyśleniach:
Blog nie ma na celu propagowania jakiegokolwiek ustroju totalitarnego i/lub nawoływania do nienawiści w stosunku do kogokolwiek (w myśl art. 256 oraz art. 257 KK). Blog nie ma również na celu nawoływania do żadnego przestępstwa rozumianego w art. 255 KK. Blog nie ma na celu łamania prawa wymienionego w jakimkolwiek innym artykule :)