niedziela, 31 sierpnia 2014

Ludzie na podstawie "Szulerów" Jacka Kaczmarskiego

                Panie i panowie, powróciłem! Minęło trochę czasu, miałem odrobinę czasu by przemyśleć sobie kilka spraw i napisać kilka nowych tekstów (większość bez sensu i tylko dla własnej przyjemności). Niestety, musicie mi wybaczyć, teksty będą się pojawiały nieco rzadziej niż obecnie tj. mniej więcej raz na tydzień. I to raczej mniej… A teraz przejdźmy do nowej sprawy: na ekrany powraca Jacek Kaczmarski, tym razem z piosenką „Szulerzy,” lecz nadal z metaforą odnośnie życia. Zamierzam rozebrać piosenkę na pojedyncze zwrotki i powiedzieć wam, co o nich myślę. Może się ze mną zgodzicie, a może nie. Zobaczymy :)
Ach, jeszcze jedno. Ten tekst będzie najdłuższym postem do tej pory.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Biorę "chorobowe"

Panie i panowie. Znów was opuszczam, niestety. Szkoła się wkrótce zaczyna a w połączeniu z pracą, którą mam już trzeci tydzień, i karate, które ciągle praktykuję, zaczyna się robić tutaj małe bagno czasowe. Muszę zniknąć na jakiś czas by poukładać sobie raz jeszcze życie „zawodowe,” ale obiecuję, że wrócę tak szybko jak będę w stanie. Mam nadzieję, że nie zajmie mi to dłużej niż 2-3 tygodnie, ale nadzieja jak to nadzieja – bywa złudna. Jak będzie, zobaczymy…

Pozdrawiam, obyście cieszyli się dobrym zdrowiem :)

środa, 13 sierpnia 2014

Wojna w Wietnamie, część militarna

                Panie i panowie. Dużo czasu minęło od ostatniego tekstu o Wietnamie, więc dziś chciałbym do tego wrócić. Ta seria czeka na dokończenie, zwłaszcza, że mój drogi kolega zasugerował mi w międzyczasie rozszerzenie jej o kolejny tekst o podłożu stricte społecznym. Cóż… Wstępnie powiedziałem, że o tym pomyślę, ale na razie skupmy się na wojnie. Jak mawiał Clausewitz „Wojna jest niczym więcej jak tylko kontynuacją polityki innymi środkami.” A przez politykę już przecież przeszliśmy…

The War in Vietnam, military part

Ladies and gentlemen. Much time has passed since the last text about Vietnam, so today I would like to go back in there. This series deserves to be completed, especially since my dear colleague suggested in the meantime its extension for another text motivated purely socially. Well... For now I said that I will think about it, but let's firstly focus on the war. In the words of Clausewitz, "War is nothing more than the continuation of politics by other means." And with the politics we are already ended...

czwartek, 7 sierpnia 2014

Zaufanie a związek

                Panie i panowie. Powracam dziś do was by opowiedzieć wam w pewien sposób o sobie, o związkach i o zaufaniu. Kwestia jest ciekawa z kilku powodów. Przede wszystkim ok. 80% moich znajomych jest w związkach (udanych czy nie, to już inna historia). Oprócz tego od czasu do czasu jestem zaskakiwany przez swoją ukochaną rodzinę żartami na temat szukania dla mnie dziewczyny (chyba wątpią, że sam też mogę to zrobić). No i w końcu ostatnia kwestia – podobno do pewnego momentu jesteśmy szczególnie narażeni na nagłą i ogłupiającą miłość. Dziś ode mnie kilka słów. Proszę jednak nie budować swojego życia zgodnie z moimi poradami. Na polu uczuciowym popełniłem więcej błędów niż odniosłem korzyści…

czwartek, 31 lipca 2014

About the Middle East

                Ladies and gentlemen. I have been thinking about that text for a month (or month and a half) but there was always something more important, easier and less controversial (there is a few people here and I don’t want them to go away too…). I have been putting that away until I will have enough courage to take it. Finally happened something terrible and the war started from the beginning (again). I did not want to write so rapidly, because I do not want to fall into group of those people who complain about Israel, or those who cry that Israel is so criticized. Now, when you read it, I genuinely hope that the explosions are gone and people stopped dying by hundreds every day. I really hope that the situation is now stable and calm…

O Bliskim Wschodzie

                Panie i panowie. Zastanawiałem się już miesiąc (albo półtora) temu nad napisaniem tego tekstu, ale zawsze było coś ciekawszego, prostszego, bardziej zajmującego… Odciągałem, więc w czasie pisanie kontrowersyjnego tekstu aż będę miał na to odwagę. W końcu jednak stało się to, co się stało i wojna wybuchła na nowo. Nie chciałem pisać tak od razu, na pierwszy odgłos wystrzałów, ponieważ nie chce wejść do tego wspólnego frontu ludzi krytykujących Izrael albo płaczących, że Izrael jest tak krytykowany. Teraz, gdy to czytacie, mam nadzieję, że wybuchy już przycichły, ludzie przestali umierać. Mam nadzieję, że sytuacja już jest spokojna i stabilna…